Umiejscowienie polskiego aktu ślubu w Turcji (dokumenty)

Jeżeli już napisałam wpis o dokumentach potrzebnych do ślubu w Polsce, to teraz musi przyjść czas na krótki ciąg dalszy, czyli o umiejscowieniu aktu ślubu w Turcji. Wydawałoby się, że w tej sytuacji już wszystko pójdzie z górki, ale, oczywiście, wszystko zależne jest od urzędnika, na którego w Turcji traficie 😉

dokumenty

W każdym razie, podobnie jak w poprzednim wpisie, doradzam przede wszystkim wycieczkę do lokalnego nufusu. My, niestety, od razu po ślubie się rozdzieliliśmy. Mąż pojechał do Izmiru, a ja jeszcze na miesiąc zostałam w Polsce.

Oczywiście, wcześniej sprawdzałam jak powinno się zarejestrować ślub w Turcji, ale pamiętam, że zrobiłam to dość dawno temu. W każdym razie nie byłam tak pilna w szukaniu informacji, jak w przypadku dokumentów potrzebnych do ślubu.

Na szczęście, mój mąż już wcześniej zapytał w swoim lokalnym nufusie (odpowiednik polskiego USC w Turcji) jakich dokumentów będzie potrzebował do rejestracji ślubu. I, uwaga, w pierwszej wersji usłyszał, że będą potrzebne poniższe dokumenty:

  1. Akt urodzenia żony w wersji międzynarodowej,
  2. Akt ślubu w wersji międzynarodowej,
  3. Zdjęcia męża do nowego dowodu (w tureckim dowodzie osobistym widnieje stan cywilny, więc po ślubie należy wyrobić nowy dowód).

Proste? Jasne… Poszliśmy wpierw do Urzędu Stanu Cywilnego w moim mieście i odebraliśmy mój akt urodzenia i akt ślubu (oba dokumenty w wersji międzynarodowej). Następnie zapakowałam męża i teściową do samolotu razem z dokumentami i kazałam mężowi wyruszyć do nufusu.

Nie mogło być, oczywiście, tak pięknie, jak się zapowiadało. Nagle wymieniane wcześniej przez urzędniczkę dokumenty nie były wystarczające i w ogóle petent pojawił się w złym miejscu. Według urzędnika powinniśmy zawieźć nasze dokumenty do tureckiej ambasady w Polsce (?!) i tam właśnie zarejestrować nasz ślub. No wspaniale… Czyli co? Miałabym już po kilku dniach iść z powrotem do urzędu i znowu wyrabiać dokumenty i jeszcze jechać do Warszawy? Mhm, figa!

Przejrzałam kilka stron i grup na Facebooku w poszukiwaniu rady. Wyniosłam ze wszystkich znalezionych informacji jedno – nie wolno się poddawać i prosta droga wyjścia z tej sytuacji na pewno istnieje. Szczególnie, że urzędniczka przy pierwszym spotkaniu sama o niej mówiła.

Wysłałam więc męża do nufusu drugi raz. Tym razem dowiedział się, że na przyniesionych przez niego dokumentach brakuje apostilli i, w ogóle, może przydałoby się tłumaczenie? No cóż… Zdenerwowałam się i znów zaczęłam poszukiwania w Internecie. Czy powinno się tłumaczyć akt ślubu i akt urodzenia na międzynarodowych formularzach? Skoro u mnie w urzędzie przyjęto tureckie dokumenty bez tłumaczenia, to dlaczego wymagają tłumaczenia polskich aktów?

Szybko zorientowałam się, że takiej potrzeby nie ma. Nie musimy również zdobywać żadnych potwierdzeń i innych apostilli, bo akceptację dokumentów na formularzach międzynarodowych gwarantują nam podpisane przez oba kraje konwencje.

Z tą wiedzą mój niestrudzony mąż stanął z urzędniczką w szranki po raz trzeci i tym razem obyło się bez kolejnych, dziwacznych pomysłów. Papiery zostały przejęte przez urząd, a mój mąż już nawet w Turcji nie jest kawalerem.

Wnioski? Procedura rejestracji ślubu jest bardzo prosta, ale niektórzy lubią ją utrudniać, więc trzeba znać się na tym lepiej niż urzędnicy z najbliższego nufusu 🙂

The following two tabs change content below.
Mam na imię Ola. Uwielbiam rozglądać się i pokazywać innym rzeczy, które uważam za ciekawe. Dlatego powstał ten blog, który tworzę ze swoim ukochanym mężem 🙂 Jeżeli chcesz się skontaktować, pisz śmiało na adres: ola@whattoseeinturkey.com
  • ewur

    Niezła urzędniczka 😀 Może pierwszy raz się spotkała z taką sprawą:P

    • Ola

      Chyba tak, bo trochę się poplątała 😀 Ale cóż, ważne, że już za nami 😉