Turecka kuchnia w Warszawie? Do tych miejsc musisz zajrzeć!

Turecka kuchnia jest uważana za jedną z najsmaczniejszych na świecie. I uważają tak nie tylko Turcy ;)) Oczywiście, każdy ma swoje gusta i jedni mogą uwielbiać tureckie potrawy, a inni nie. Znajdzie się też wielu, którzy mają tylko kilka ulubionych potraw z tej kuchni, a resztę omijają szerokim łukiem. Tylko gdzie można ich spróbować w Warszawie, żeby wyrobić sobie opinię?

Może i nie pałam jakąś wielką miłością do wszystkich tureckich dań, ale staram się próbować nowości. Moim zdaniem prawdopodobnie w każdym regionie świata przygotowuje się coś, co może nam niebywale smakować. Nie warto więc z góry zakładać, że jakiejś kuchni nie lubimy i nigdy nie spróbujemy. To tylko zamyka nas na nowe doznania, a chyba dobrze od czasu do czasu spróbować czegoś innego i nowego.

Dlatego dzisiaj chciałabym polecić pięć miejsc na mapie Warszawy, w których podaje się turecką kuchnię. I nie są to tureckie kebaby, w których Turka nikt nigdy na oczy nie widział!

Sofra, Wilcza 71(strona)

Oto moje ulubione miejsce z kuchnią turecką na mapie Warszawy. Chyba żadnej innej restauracji w Warszawie nie odwiedziłam tak wiele razy, a nawet nie jest to wegetariański lokal. Wystrój restauracji jest naprawdę ładny, króluje biel i drewno. Z pewnością poleciłabym to miejsce na romantyczną kolację, ale nada się również na najzwyklejsze spotkanie ze znajomymi. W cieplejsze dni można usiąść w restauracyjnym ogródku, ja jednak wolę wnętrze Sofry.

Wybór dań jest całkiem spory, choć wszystko jest w jednym, śródziemnomorskim i wschodnim, klimacie. Każdy z pewnością znajdzie tu coś dla siebie, choć uprzedzam, że porcje są naprawdę duże! Moim ulubionym daniem jest bakłażan zapiekany z ciecierzycą i pomidorami, podawany z surówkami i kaszą. Mmm, aż tęsknię za tym smakiem. Warto też napić się tureckiej herbaty podanych w małych szklaneczkach – tulipankach.

turecka-kuchnia-1
fot. www.facebook.com/sofra.warszawa

Tudel Patisserie, przejście podziemne pod Rondem Dmowskiego, Pawilon 28 (strona)

Ile razy przechodziłam przejściem podziemnym w stronę stacji metra Warszawa Centrum, tyle razy przynajmniej rzuciłam okiem na przepyszne słodkości kryjące się za szybą sklepiku Tudel Patisserie. Jeżeli jesteście fanami tureckich wypieków, albo żadnego jeszcze nie próbowaliście, a macie na nie ochotę, to obowiązkowo powinniście tutaj zajrzeć! I mówię to ja, która tak naprawdę za tureckimi wypiekami tak bardzo nie przepadam, nie licząc kilku smakowitych wyjątków…

Te cudownie słodkie bakławy, przepyszne burmy z pistacjami, mięciusieńkie poğaçe z czarnymi oliwkami! Nigdzie w Warszawie nie jadłam lepszych. Ale co ja mówię, za nimi tęsknię nawet w Turcji! Bo, o dziwo, jakoś nie przechodzę codziennie obok takich rarytasów, więc jakoś nie ma okazji, żeby je często jeść ;))

turecka-kuchnia-2

Kumpir House, Krakowskie Przedmieście 59 (strona)

W Polsce kocha się ziemniaki. Może nie wszędzie, nie w każdym domu, ale wielu Polaków nie wyobraża sobie obiadu bez ziemniaków. I ja też jestem z tych osób, które ubóstwiają ziemniaki w każdej postaci. Nie dziwne więc, że jednym z moich ulubionych dań w Turcji jest kumpir – ogromny pieczony ziemniak podawany z przeróżnymi dodatkami.

Wyobraźcie sobie moją radość, kiedy pierwszy raz zobaczyłam Kumpir House. Jest to mały lokalik, dosłownie na kilka osób, tuż przy warszawskiej Starówce. Byłam już tam kilka razy i ani razu nie zawiodłam się smakiem ziemniaka podawanego w Kumpir House. Pyszna kawa po turecku też jest godna polecenia!

turecka-kuchnia-3
fot. www.facebook.com/kumpirhouse

Maho, aleja Krakowska 240/242 (strona)

Oto pierwsza turecka restauracja jaką w życiu odwiedziłam. Pojechałam tam ze swoim obecnym mężem i zjadłam swój pierwszy turecki deser – künefe, czyli niezwykle słodkie ciasto serowe. Nie powiem, bardzo mi posmakowało ;))

turecka-kuchnia-4
fot. www.facebook.com/Mahopl

Oczywiście, oprócz deserów można zjeść w Maho ogrom innych tureckich dań. Karta jest naprawdę długa i bogata, więc nawet najwybredniejsi klienci znajdą tu coś dla siebie. A najlepiej o tym miejscu świadczy to, że wśród Turków mieszkających w Warszawie, lub tylko będących kilka miesięcy na wymianie, restauracja Maho jest najpopularniejsza.

Lokanta, Nowogrodzka 47a (strona)

Chyba najważniejszymi zaletami tego lokalu są: lokalizacja i wystrój. Lokanta znajduje się w ścisłym centrum Warszawy i w sumie dlatego odwiedziłam to miejsce. Jest to sporych rozmiarów restauracja, serwująca głównie kuchnię turecką, i bar. Całkiem podobał mi się wystrój tego miejsca i jego klimat, jednak niewiele było tutaj dań typowo wegetariańskich, dlatego nie czerpałam z wizyty w Lokancie zbyt dużej przyjemności. Nie licząc wypicia kawy po turecku, która była smakowita ;))

Z pewnością Lokanta może być świetnym miejscem na wypad z grupą przyjaciół lub organizację większego spotkania, ale wegetarianie nie zaszaleją. No może, że wystarczą im przekąski i wegetariański burger, który raczej typowym daniem kuchni tureckiej nie jest.

A może Wy znacie jakieś inne, godne polecenia miejsca z turecką kuchnią w stolicy? Albo w innych polskich miastach? :))
The following two tabs change content below.
Mam na imię Ola. Uwielbiam rozglądać się i pokazywać innym rzeczy, które uważam za ciekawe. Dlatego powstał ten blog, który tworzę ze swoim ukochanym mężem 🙂 Jeżeli chcesz się skontaktować, pisz śmiało na adres: ola@whattoseeinturkey.com
  • Kuchnia turecka jakoś mnie nie kręci, nie moja bajka

  • Mieszkam w Lublinie. Kiedyś przez pół roku była u nas turecka kanjpka .Takie miejsca mają swój nieodparty urok, bo bardzo różnią się od lokalnych 🙂

    • Ola

      Lublin – piękne miasto 🙂 Szkoda, że tej tureckiej restauracji już nie ma, ale kto wie, może jedzenie było okropne? 😉

  • Niestety nie znam żadnego lokalu z turecką kuchnią, jednak wiem gdzie będę mogła skierować się podczas pobytu w stolicy 😉 Chętnie spróbowałabym wszystkiego, ale to nie wyszłoby dobrze dla mojego brzucha, dlatego postawiłabym na tego ziemniaka z dodatkami (typowo Wielkopolanka, tylko pyry :D), na turecką herbatę oraz coś słodkiego. Niewiele wiem na temat tureckiej kuchni, a jedyne co kojarzy mi się z tego typu lokalami to uwaga: lampy. Nie mam pojęcia czy są one typowo tureckie (mam nadzieję, że tak :D), ale są piękne. Chodzi mi o takie jakby z mozaiką 🙂

    • Ola

      Ja też najbardziej lubię ziemniaki 😉 A co do lamp, to oczywiście, że dobrze Ci się kojarzą! Mnie też one bardzo się podobają. Zastanawiałam się kiedyś, czy sobie paru mniejszych lampek nie przywieźć z Turcji, ale potem stwierdziłam, że tylko szkło mi z nich zostanie w bagażu 😉

      • Faktycznie, przewiezienie tych lamp mogłoby być nieco kłopotliwe. Ale może jakoś by się udało? Jestem ciekawa, jak cenowo one stoją w Turcji? Orientujesz się może? 🙂

        • Ola

          Z tego co pamiętam, to na bazarze w Izmirze wołali za jedną taką mniejszą lampkę około 25 złotych 😉 Ale wiem, że swojego czasu dało się je dostać na allegro jako po prostu tureckie lampy. Możesz zobaczyć, czy jeszcze da się coś takiego kupić 🙂

        • Ola

          http://galerisultan.pl/en/lampy-tureckie/#!prettyPhoto O te cudeńka Ci chodzi, nie? 🙂

  • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

    Fajne zestawienie. W Poznaniu jakoś nigdy nie zauważyłam tureckiej restauracji (poza wspomnianymi już pseudokebabami). Muszę się za takim miejscem rozejrzeć. Kupiłaś mnie zresztą opisami słodkości. 😉

    • Ola

      Ej, ale właśnie w Poznaniu jest też sklepik Tudel 🙂 Na Starym Mieście. Przynajmniej na ich stronie jest taka informacja;)

      • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

        O, no popatrz! To idę po coś pysznego przy najbliższej okazji. 🙂

  • Świetny wpis, szykuję się do podobnego, ale z Poznaniem w roli głównej. Wciąż jestem tam za krótko żeby się przespacerować i zobaczyć – ale w okolicach świąt może…:) Dzięki za polecenie Tudel, wpadnę tam na pewno przy następnej wizycie w Wawie, bo Sofra to rzecz oczywista, już kilkoro znajomych polecało! Aha! Chochlik porwał Ci „r” na końcu kumpira! 🙂

    • Ola

      Dziękuję za znalezienie literówki 😉
      W Poznaniu podobno na Starym Mieście też jest Tudel. Nie wiem, czy rzeczywiście działa, ale na ich stronie jest taka informacja, więc możesz sprawdzić przy najbliższej okazji 😉

  • naczytane.blogspot.com

    Coś mi się zdaje, że prędzej pojawię się w Turcji, niż w Warszawie 😀 Nigdy mi tam nie po drodze 🙂

    • Ola

      Haha, ja mam podobnie z wieloma miejscami, więc w pełni rozumiem 😉

  • Ewa Tarnowska

    Bardzo dobra jest knajpka Kumpir House, gdzie podają ziemniaka z sałatką. Trzeba uzbroić się jednak na dłuższe oczekiwanie, przynajmniej w weekendy:)

    • Ola

      No popatrz, zawsze kiedy tam byłam, to nie było wiele osób w środku, ale zawsze było to w dni powszednie:)