Moje top 10 miejsc, które warto zobaczyć w Izmirze

Kiedy znajduję w sklepie jakiś przewodnik po Turcji, to zawsze wtedy sprawdzam, co ciekawego napisano w nim o Izmirze. I jakie miejsca warto według autorów zobaczyć. Niestety, dość rzadko mnie zaskakują. Ba! Powiedziałabym nawet, że częściej mnie zawodzą. Postanowiłam więc sama napisać o dziesięciu miejscach, które według mnie warto zobaczyć w Izmirze.

1. Wieża Zegarowa – najważniejszy symbol Izmiru

10-miejsc-ktore-warto-zobaczyc-1

Już swojego czasu pisałam o izmirskiej Wieży Zegarowej (więcej tutaj), która znajduje się w samym centrum miasta. Stoi ona na Placu Konak i zdecydowanie osmańskim stylem wyróżnia pośród innych, współczesnych budynków. Powstała w 1901 roku na cześć sułtana Abdulhamida II. Do dziś jest najbardziej charakterystyczną budowlą w mieście, przed którą non stop robią sobie zdjęcia turyści i zakochani w swoim mieście mieszkańcy Izmiru.

Jeżeli traficie do Izmiru, to nie możecie pominąć tego miejsca podczas planowania zwiedzania miasta. Nie dość tego! Uważam, że to właśnie stąd każdy turysta powinien rozpocząć spacer po centrum miasta!

2. Plac Konak – wśród gołębi, turystów i pod okiem władz

Jeżeli już jesteśmy pod izmirską Wieżą Zegarową, to nigdzie nie musimy się ruszać. Wystarczy, że rozejrzymy się wokół i dojrzymy kilka ciekawych budynków. Pierwszym, moim zdaniem najładniejszym, jest maleńki meczet Yalı Cami. Na ogół podawane są dwie daty powstania budynku: rok 1755 lub 1774.

IMG-20160901-WA0009

Budynek najlepiej podziwiać z zewnątrz, zwłaszcza piękne kafelki z Kutahyi. Jest to ciągle działający meczet, dlatego przeważnie przez całe dnie znajdują się w nim jakieś modlące się osoby. Nie byłoby stosowne przeszkadzanie im w modlitwie, szczególnie, że w środku Yalı Cami nie prezentuje się zbyt okazale. No może, że lubimy podziwiać białe ściany 😉

Drugim ważnym budynkiem na Placu Konak jest Pałac Gubernatorski, który mieści się w byłej rezydencji rodziny Katipoğlu. To od tego budynku właśnie wzięła się nazwa głównego placu miejskiego.

Oprócz Gubernatora swoje siedziby wokół Placu mają także Premier Turcji oraz Major Izmiru. Co nie znaczy oczywiście, że właśnie tam na co dzień przebywają :)) Więcej o Placu Konak, o historii jego powstania i inne ciekawostki możecie przeczytać tutaj.

3. Kemeraltı – w tym miejscu kupisz praktycznie wszystko!

Lubicie bazary, które mają swoją historię, a przy okazji możecie znaleźć wszystko w jednym miejscu? To właśnie Kemeraltı jest dla was! Od wyciskanych soków po ażurowe lampki i seksowną bieliznę – tutaj naprawdę można znaleźć każdego typu stragan lub sklepik. To właśnie tutaj możecie posmakować odrobiny Orientu, której może i trochę brakuje w prawdziwie europejskim Izmirze.

Jeden z wielu sklepików na bazarze.
Jeden z wielu sklepików na bazarze.

Nie ma tutaj wyłącznie pamiątek i bibelotów, które może i ładne, ale raczej nie są celem podstawowych zakupów mieszkańców Izmiru. Tutaj kupimy przede wszystkim ubrania, buty, torebki, ale także przyprawy i przeróżne inne rzeczy. Możemy zatrzymać się w małej kawiarence i wśród przepychających się ludzi, z ulicznymi grajkami u boku, napić się aromatycznej herbaty lub kawy.

Bazar Kemeraltı jest zdecydowanie rarytasem dla wielbicieli targowania się i dość taniej odzieży. Nawet ja, choć nie cierpię targowania się, kupiłam tutaj buty za dwadzieścia lirów, choć rozmowa ze sklepikarzem rozpoczęła się od pięćdziesięciu! Przechodziłam w nich później całe pół roku i dotąd wspominam je z rozrzewnieniem.

4. Kızlarağası Han – zapraszamy do raju błyskotek i pamiątek

Czy ja wspominałam coś o Oriencie? Wierzcie mi, Kemeraltı to był dopiero przedsmak! I co najlepsze właśnie wcześniejsze sklepiki z odzieżą prowadzą nas do zabytkowego karawanseraju z 1744 roku, czyli Kızlarağası Han. Obecnie znajduje się tu kryty pod dachem bazar. To właśnie tutaj wybierają się wszyscy turyści, żeby nacieszyć oczy przepięknymi błyskotkami, pięknie malowaną ceramiką, biżuterią, niezwykłymi dywanami i typowymi dla Turcji instrumentami.

Te wszystkie rzeczy znajdziemy w dolnej części zamkniętego bazaru, ale nie tylko. Na tym poziomie znajdują się również restauracje oraz klimatyczne kawiarnie. W niektórych z nich prawdziwa wróżka zajrzy do kawowych fusów i opowie o naszej przyszłości.

Górna część Kızlarağası Han poświęcona jest antykwariatom. Choć dwa, trzy sklepy ze starociami znajdziemy także na parterze, to jednak na piętrze budynku mają swoje główne miejsce. Jeżeli lubicie starą ceramikę, antyki i inne bibeloty, to z przyjemnością przechadzalibyście się po korytarzach zapełnionych tego typu rzeczami. Ceny mogą być już mniej przyjemne :))

Tutaj także napijecie się pysznej tureckiej kawy lub herbaty mając z okien kawiarni taki widok:

10-miejsc-ktore-warto-zobaczyc

5. Asansör – najpiękniejsza winda dla najbiedniejszych

Asansör, czyli winda. A dokładniej wieża z windą, która łączy dwie dzielnice: Karataş (na dole) i Halil Rıfat Paşa (na górze). Jest to obecnie jedno z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych zabytkowych miejsc w Izmirze. Na jej balkonie znajduje się chyba najlepszy punkt widokowy w mieście, a można tu jeszcze wstąpić do kawiarni lub restauracji, także nazywającej się Asansör.

Jednak nie zawsze tak było. Kiedyś, żeby z nadmorskiego deptaku dotrzeć do dzielnicy Halil Rıfat Paşa, trzeba było wspinać się po bardzo stromych schodach aż 58 metrów. A schodków jest 155. W końcu losem mieszkańców dzielnicy przejął się bogaty żydowski bankier Nesim Levi Bayraklıoğlu, który w 1907 ufundował dla nich windę.

Na balkonie wieży nie zawsze znajdowały się restauracje i kawiarnie. W latach 30. było tutaj kino, a następnie zakład fotograficzny. W 1942 roku Şerif Remzi Reyent odkupił windę i dopiero jego spadkobierczyni Ayla Ökmen w 1983 roku przekazała ją władzom miasta. Winda została odrestaurowana w latach 90. i teraz możemy ją oglądać w takim wydaniu.

Do dolnej części winy prowadzi mała uliczka, która została nazwana imieniem aktora i piosenkarza Dario Moreno. Mieszkał on kiedyś na tej ulicy, a teraz jego piosenki umilają jazdę windą na sam szczyt wieży.

#asansör #izmir #karataş #konak #travel #turcja #podróże

A photo posted by Aleksandra: (@whattoseeinturkey) on

 

6. Agora – rarytas dla fanów historii starożytnej

Izmir swoją historię rozpoczynał jako greckie miasto Smyrna. Jedną z bardzo niewielu pozostałości z początków istnienia miasta jest właśnie agora. A przynajmniej jej ruiny, które, jak przystało na główny ośrodek polityczny starożytnego miasta, wciąż pozostają w samym centrum współczesnej, tureckiej metropolii.

10-miejsc-ktore-warto-zobaczyc-10-2

Kiedy pierwszy raz pojechałam zobaczyć agorę, nie spodziewałam się wiele. Mój mąż skutecznie mnie przekonał, że jest tam niewiele do zobaczenia. Co ciekawe, sam jeszcze nigdy nie odwiedził tego muzeum i dla niego też był to „pierwszy raz”. Byliśmy więc oboje zaskoczeni, kiedy weszliśmy na teren muzeum. Całość znajduje się na wolnym powietrzu i obejmuje dość spory teren.

10-miejsc-ktore-warto-zobaczyc-3

Choć smyrneńska agora powstała w IV wieku p.n.e., to większość zachowanych ruin pochodzi z okresu późniejszego. Z powodu trzęsienia ziemi w 178 roku agora została praktycznie zrównana z ziemią. Dopiero na rozkaz rzymskiego cesarza Marka Aureliusza agorze została przywrócona dawna świetność.

Z tamtych czasów zachowały się na terenie dawnej agory głównie kolumnady i cysterny (zbiorniki na wodę), które są najciekawszym obiektem do zobaczenia w muzeum. Jednak warte obejrzenia są również pozostałości po osmańskim cmentarzu, założonym na terenie agory w czasach Imperium.

7. Izmirskie muzea archeologiczne – nie jedno, ale dwa, a co tam!

Nie ma to tamto. Jeżeli po zobaczeniu agory masz jeszcze niedosyt starożytności, to musisz się udać do Muzeum Archeologicznego, które również znajduje się w samym centrum, czyli dzielnicy Konak. Tutaj znajdziesz zbiory pozostałości z terenów starożytnej Smyrny i jej okolic – także elementy znalezione na terenie agory oraz osmańskich cmentarzy.

10-miejsc-ktore-warto-zobaczyc-2

Ale teraz uwaga! Mimo, że zbiory muzeum są naprawdę niezwykłe i zachwycające, to zdecydowanie ich przedstawienie i ogółem organizacja wystawy są przedpotopowe. Ma się wrażenie, jakby kompletnie nikt nie dbał o eksponaty, a tylko odpowiednio inkasował pieniądze za bilety wstępu… Dlatego też należy nasycić się również w innym izmirskim muzeum, które posiada wystawę poświęconą historii starożytnej.

W dzielnicy Alsancak (bardzo blisko placu Konak) znajduje się Kültürpark, w którym właśnie możemy znaleźć niezwykłą siedzibę Izmirskiego Muzeum Historii i Sztuki. Zrobiło ono na mnie bardzo pozytywne wrażenie i stanowiło genialne dopełnienie wcześniejszej wizyty w Muzeum Archeologicznym na Konaku. Po zwiedzeniu muzeum można jeszcze pospacerować po ogromnym parku, zjeść pyszne lody i popływać po małym stawie łódką w kształcie łabędzia – ot, taka opcja dla romantycznych.

8. Konak Pier – i już jest prawie jak w Paryżu!

10-miejsc-ktore-warto-zobaczyc-5
fot. konakpier.net

Ale prawie robi wielką różnicę. Co do tego punktu, to miałam pewne wahania, czy w ogóle dodać Konak Pier do wpisu, ale ze względu na jego historię i architekta, postanowiłam znaleźć trochę miejsca także dla tego budynku.

Konak Pier był początkowo budynkiem portowym, a dokładnie stacją dla promów, które łączą różne nadmorskie dzielnice Izmiru. Obecnie w Konak Pier, który powstał w 1890 roku, mieszczą się ekskluzywne sklepy, kawiarnie i kino. Znajduje się w samym centrum – dokładnie między Placem Konak, a Kordonem, czyli najsłynniejszym deptakiem miasta. Dlatego, kiedy spacerujemy po centrum, warto zrobić sobie małą przerwę, przejść przez wielką, ozdobną bramę prowadzącą do Konak Pier i napić się gorącej herbaty w jednej z kawiarni, wpatrując się w falujące tuż obok nas morze.

A wiecie dlaczego napisałam o Paryżu? Otóż nie kto inny zaprojektował budynek Konak Pier, jak Gustave Eiffel. Tak, tak! Ten sam, którego najsłynniejszy projekt stał się symbolem Francji!

9. Kordon z muzeum Atatürka – czas na nadmorską przechadzkę

Na nic byłaby przechadzka po Izmirze bez przejścia Kordonem. Jest to najważniejszy izmirski deptak, z którego możemy wpatrywać się w morskie fale i dłuuugo spacerować. Najlepiej wybrać się na taką przechadzkę pod wieczór. Zaczynamy ją koło budynku Konak Pier a kończymy w innej dzielnicy – na Alsancaku. To tutaj kwitnie życie nocne mieszkańców, dlatego właśnie nie gdzie indziej powinniście poznać Izmir wieczorową porą.

Po drodze nie wolno patrzeć tylko na wodę. Wśród budynków można dostrzec jeden, całkiem niepozorny dom, a który stanowi Muzeum Atatürka – najważniejszego bohatera narodowego Turków. Kiedyś mieszkał tutaj sam Kemal Mustafa Atatürk, dlatego budynek otoczony jest czcią i często odwiedzany jest przez turystów (zazwyczaj tureckich, oczywiście).

Muzeum Atatürka, fot. ben1gezginim.com
Muzeum Atatürka, fot. ben1gezginim.com

M0żecie wejść do muzeum, jeżeli jesteście zainteresowani historią Turcji, choć przyznam, że mnie od historii tego miejsca i życia Mustafy Kemala Atatürka bardziej przypadły do gustu pokoje z pełnym wyposażeniem z lat 20.

10. I nasza wisienka na torcie – Kedifekale

fot. kultur.gov.tr
fot. kultur.gov.tr

Dlaczego wisienka? Bo jest na samej górze! Na górze już w starożytności nazywanej Pagos. Istnieje legenda, że to sam Aleksander Wielki wybrał sobie tę górę na idealne miejsce dla stworzenia akropolu w Smyrnie. Czy to prawda? Raczej nie, z tego względu, że archeolodzy datują ruiny twierdzy na wzgórzu na czasy rzymskie i późniejsze.

Obecnie na wzgórzu możemy zobaczyć szczątki murów, wieży zegarowej i cysterny, które należą do instalacji mającej swoją kontynuację aż do cystern na agorze znajdującej się w centrum Izmiru.

Pozostałości może i nie są zbyt imponujące, za to widok! Oj, to trzeba zobaczyć 🙂 Jedno co odradzam, to wspinanie się na górę piechotą, bo może Kadifekale nie znajduje się zbyt daleko od centrum, ale otaczają je raczej niezbyt ciekawe dzielnice. Lepiej podjechać pod same ruiny małym busem lub taksówką.


Tak się rozpisałam, aż sama mam ochotę przejść się jeszcze raz do wszystkich tych miejsc. Mam nadzieję, że się uda, bo już niedługo będziemy się wyprowadzać z Izmiru. Nie byłam w tym pięknym mieście za długo, a już czeka na nas Stambuł 🙂 

A Wy? Które z wymienionych miejsc najbardziej chcielibyście odwiedzić?

The following two tabs change content below.
Mam na imię Ola. Uwielbiam rozglądać się i pokazywać innym rzeczy, które uważam za ciekawe. Dlatego powstał ten blog, który tworzę ze swoim ukochanym mężem 🙂 Jeżeli chcesz się skontaktować, pisz śmiało na adres: ola@whattoseeinturkey.com
  • Magdalena Wojdała

    Piękne zdjęcia. No i bardzo ciekawy „przewodnik”, Będę tu zaglądać planując wyjazd.

    • Ola

      Bardzo dziękuję 🙂 Mam nadzieję, że rzeczywiście komuś się przyda 😉

  • Ewa Tarnowska

    Piękne zdjęcia. Świetne opisy zabytków, aż chce się je zobaczyć. Może kiedyś 🙂

    • Ola

      No mam nadzieję 🙂 A co byś chciała najbardziej zobaczyć?

      • Ewa Tarnowska

        izmirskie muzea archeologiczne 😛

        • Ola

          Dobry wybór ^^

  • Świetne zdjęcia:) Miło choć wirtualnie i na chwilę przenieść się w obce kraje:)

    • Ola

      Też lubię takie „zwiedzanie”. Dlatego odwiedzam wiele blogów podróżniczych ^^

  • Tak chętnie bym wróciła do Turcji i tak szkoda, że ostatnio nie jest to najlepszy kierunek. Pozdrawiam 🙂

    • Ola

      Jeżeli chodzi o typowo turystyczne regiony, to nie jest źle. W sumie nic się nie dzieje, ale wiadomo, przezorny zawsze ubezpieczony;)

  • Kemeralti to miejsce dla mnie idealne 😉

    • Ola

      Ja też lubię:) Szczególnie mam tam szczęście do butów;)

  • Ale super – piękne zestawienie. Marzy mi się Turcja w najbliższym czasie – martwi niestabilna sytuacja i konflikty 🙁

    • Ola

      Ja od kiedy jestem w Turcji i nie oglądam polskiej telewizji, to nie mam wrażenia, że w Turcji jest niebezpiecznie. Oczywiście, nie pchałabym się jako turystka na wschód, niemniej już w rejony Turcji Egejskiej i ogólnie zachodniej nie boję się wyruszać 🙂

  • rudawstazka.wordpress.com

    Kurczę, popatrzyłam na wszystkie te zdjęcia i teraz zdecydowanie wszystkie chcę obejrzeć. 😀 Bardzo fajna lista.

    • Ola

      Mam nadzieję, że Ci się uda kiedyś zobaczyć te wszystkie piękne miejsca w Izmirze ;))

  • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

    Uwielbiam takie zestawienia, w których widać, że Wy przede wszystkim lubicie to miasto zamiast polecać standardowe punkty turystyczne, jakie można znaleźć w każdym przewodniku. Najbardziej zaciekawiła mnie ta winda, która łączy dwie dzielnice – jak to tak, jedna na górze, druga na dole?:) Widać, że to miasto z ciekawą historią.

    • Ola

      Tak, lubię je (w pewnym stopniu, hehe). Zbyt wiele fajnych wspomnień z nim się łączy, żeby teraz nie lubić Izmiru 😉 A co do windy, teraz to sobie przypomniałam pod wpływem Twojego komentarza, to mój mąż mi się tam oświadczył… i w paru innych miejscach, ale to już, szczegół 😀 A jedna z dzielnic jest na górze, bo Izmir oferuje nie tylko morze, ale także górzyste okolice ;))

      • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

        O kurczę, ale romantycznie. 🙂 Same te oświadczyny to już pewnie dość, żeby pokochać Izmir w takim razie. Mój chłopak póki co zrobił to tylko przez Skype więc cóż… jedynie to oprogramowanie może mi się pozytywnie kojarzyć. 😀

        • Ola

          Hahaha, serio? 😀 Co go nagle tak zebrało przez skype’a się oświadczać? xD A co do windy… To były (o ile dobrze pamiętam) pierwsze zaręczyny, a potem jeszcze dwa razy się oświadczał w innych miejscach 😀 Dwa razy w Izmirze i raz w Polsce, więc w sumie Izmir wypada całkiem dobrze w moich oczach 😛

          • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

            No tak, Izmir zdecydowanie ma przewagę. 🙂 A tak jakoś wyszło, to był sam początek naszej znajomości i potraktował to jako żart. Wzięliśmy nawet improwizowany ślub przez Skype później – mamy nieco dziwne poczucie humoru. 😀

          • Ola

            A świadkowie? ;D Kto tego ślubu udzielał? Wujek google? Haha, komedia 😀

          • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

            Moja przyjaciółka. Pan Młody miał najprawdziwszą muszkę, za mój welon posłużyła zaś biała firanka – z uwagi na kiepskie łącze piksele chyba ukryły tę mistyfikację przed oblubieńcem. 😀 Także widzisz, Twoje oświadczyny fajniej wypadają bo na serio. 🙂