Z dala od Turcji, czyli co można zobaczyć w Sofii w Bułgarii? cz. 2

Już dawno zamieściłam pierwszą część wpisu na temat naszej (już ubiegłorocznej ;)) wycieczki do bułgarskiej Sofii. Opisałam tam miejsca, które zwiedziliśmy na samym początku, a tutaj zamieszczę dalszy ciąg naszego muzealnego maratonu po stolicy Bułgarii.

Centralna synagoga w Sofii

Drugi dzień rozpoczęliśmy, jak to w Sofii, dość sakralnie. Wcześniejszego dnia byliśmy już w kościołach, cerkwiach i meczecie, a tym razem wyruszyliśmy z rana do synagogi. Nie zdarzyło mi się jeszcze widzieć wciąż działającej świątyni żydowskiej w środku, dlatego bardzo ciekawił mnie jej wygląd w środku. Może z powodu dość wczesnej pory byliśmy całkiem sami, więc spokojnie mogliśmy poświęcić sporo czasu na oglądanie wszystkich zakamarków i robienie zdjęć.

 

Sofijska synagoga (zbudowana w latach 1905-1909) nazywana jest centralną, ponieważ jest największą taką świątynią na Bałkanach i jednocześnie jedyną w stolicy. Przez bułgarskich Żydów uznawana jest za symbol istnienia społeczności żydowskiej w Bułgarii. Także usytuowanie synagogi jest znamienne – znajduje się w samym sercu Sofii i została zbudowania na miejscu starej żydowskiej świątyni.

Miejskie Muzeum Historyczne

Muzeum historyczne Sofii mieści się w zabytkowym budynku łaźni mineralnych. Już sam budynek wygląda bardzo ładnie i okazale, w pierwszym momencie myśleliśmy, że mamy przed sobą jakiś pałac, a nie właśnie łaźnie. Trochę się baliśmy, że będziemy musieli spędzić w tak wielkim budynku cały dzień, ale na szczęście ilość wystaw i eksponatów nie jest przytłaczająca. Spokojnie można spędzić tu godzinę i poznać bardzo ciekawą historię miasta w salach przedstawiających różne okresy historyczne. Ogromnym plusem są filmy i ekrany ze zdjęciami i opisami eksponatów. Jednak nie może być plusów bez minusów – w środku nie można robić zdjęć bez dodatkowej opłaty.

Narodowe Muzeum Archeologiczne

Oto mamy kolejny budynek, który sam w sobie jest niezwykle ciekawy. Muzeum mieści się w starym meczecie nazywanym z turecka Büyük Camii lub Koca Mahmut Paşa Camii. Świątynia została zbudowana w 1494 roku! Oprócz muzeum znajduje się tu również restauracja – jeżeli nie macie ochoty na oglądanie eksponatów, zawsze można zjeść lub wypić coś pysznego w niezwykłej atmosferze ;))

W muzeum archeologicznym znajduje się kilka sal. Pierwsza to sala prehistoryczna – z eksponatami pokazującymi najstarsze ślady działalności człowieka na ziemiach dzisiejszej Bułgarii. Kolejna sala, główna, przedstawia elementy kultury helleńskiej, rzymskiej, bizantyjskiej, bułgarskiej i osmańskiej.  Brzmi jak wielki misz masz, ale taka jest właśnie historia bułgarskiej ziemi. Największe jednak wrażenie robi cała kolekcja rzeźb. Można przy nich robić zdjęcia bez końca ;)) Nas jednak najbardziej zaciekawiła sala przedstawiająca czasy średniowiecznej Bułgarii z dużą kolekcją ikon.

Narodowa Galeria Sztuki

Kolejna atrakcja w ścisłym centrum, tym razem przede wszystkim dla miłośników sztuki. Co wydaje mi się ważne – bilet wstępu obejmuje nie tylko wejście na wystawę stałą, ale także czasową, więc zawsze można trafić na coś innego. W budynku pałacu znajduje się nie tylko galeria sztuki, ale także Muzeum Etnograficzne. My nie zdecydowaliśmy się jednak na wejście, bo czas gonił nas nieubłaganie!

Cerkiew św. Mikołaja

Na tę świątynię trafiliśmy w sumie przez przypadek, bo nie mieliśmy jej w planie zwiedzania. Jednak kiedy ją zobaczyliśmy od razu zapragnęliśmy do niej wejść. Jest malutka i znajduje się w małym parku, z którego zielenią idealnie się komponuje.  Cerkiew św. Mikołaja z zewnątrz wygląda bardzo kusząco, jednak w środku wbrew pozorom jest bardzo niewiele miejsca. Choć wciąż zachwyca licznymi malowidłami i zdobieniami. W samym centrum znajduje się ikona św. Mikołaja.

Cerkiew św. Sofii Mądrości Bożej

W porównaniu do innych sofijskich świątyń ta może wydawać się nadzwyczaj skromna i niewarta zwiedzania. Nic bardziej mylnego! Powiedziałabym nawet, że wizyta w tym miejscu jest koniecznością.

Historia tego kościoła sięga początków chrześcijaństwa. Pierwsze zabudowania powstały tutaj w IV wieku, ale w kolejnych wiekach świątynia była wielokrotnie przebudowywana. Za czasów władzy osmańskiej pełniła nawet funkcję meczetu, a później powoli niszczała. Dopiero w XX wieku przywrócono cerkwi dawny blask i życie. Jednak dla zwiedzających najważniejsze są podziemia obecnej świątyni. Tam znajdują się katakumby oraz mury pierwszych, nieistniejących już zabudowań świątyni. Niestety, jak w wielu innych muzeach w Sofii, zdjęcia w środku można było robić tylko za dodatkową opłatą.

fot.: wikipedia.org

Katedra św. Aleksandra Newskiego

No i trafiliśmy w końcu na kolejny obowiązkowy punkt wycieczki po Sofii. Spacerując po centrum miasta po prostu nie sposób pominąć plac Aleksandra Newskiego. W samym jego centrum znajduje się sobór św. Aleksandra Newskiego w stylu neobizantyjskich cerkwii rosyjskich. Świątynia została wzniesiona na przełomie XIX i XX wieku, na cześć wyzwoliciela spod jarzma tureckiego cara Aleksandra II Newskiego.

Nie da się ukryć, że już z zewnątrz cerkiew przytłacza swoją wielkością. A w środku wcale nie jest gorzej ;))  Wchodząc do wnętrza można zachwycić się przepięknymi malowidłami i zdobieniami, które wypełniają wszystkie wolne miejsca od podłogi aż po sufit.

Za możliwość zrobienia kilku zdjęć w środku trzeba jednak zapłacić. Choć turecka wycieczka, która akurat weszła razem z nami do świątyni, nie robiła sobie wiele z tego zakazu i całkiem umiejętnie kryła się z aparatami przed strażnikami pilnującymi porządku w świątyni ;))

Muzeum Sztuki Socrealistycznej

A teraz już na sam, ostateczny koniec mała ciekawostka. Przy oddalonym od centrum (ale na szczęście dojeżdża tu metro) budynku ministerstwa kultury utworzono małe muzeum sztuki socjalistycznej.  Na samym początku wchodzi się do maleńkiej sali kinowej, w której można obejrzeć film dokumentalny na temat przeszłej epoki. Później możemy przejść się po galerii socrealistycznego malarstwa oraz ogrodzie wypełnionym symbolicznymi rzeźbami chociażby robotników (witajcie przodownicy pracy!), Stalina i Lenina. Niektóre rzeźby są dość okazałe i niekoniecznie rażąco toporne, z czym zazwyczaj kojarzy się sztuka socrealistyczna.

Jeżeli pierwsza część wpisu na temat stolicy Bułgarii nie przekonała Was jeszcze, że Sofia jest warta wycieczki, to mam nadzieję, że druga już bardziej dała radę ;)) My byliśmy bardzo zadowoleni z wyprawy, w sumie żałowaliśmy tylko, że nie mogliśmy w Bułgarii zostać dłużej. Jeżeli jednak chodzi o zwiedzanie samej stolicy, to na najważniejsze miejsca spokojnie wystarczył nam ten jeden intensywny weekend. Gorąco zachęcam do odwiedzenia Sofii!

The following two tabs change content below.
Mam na imię Ola. Mieszkam w Stambule. Uwielbiam rozglądać się i pokazywać innym rzeczy, które uważam za ciekawe. Dlatego powstał ten blog, który tworzę ze swoim ukochanym mężem 🙂 Jeżeli chcesz się skontaktować, pisz śmiało na adres: ola@whattoseeinturkey.com
  • Kilka z tych miejsc zobaczyłam, ale tylko z zewnątrz. Jakoś do środka mnie rzadko ciągnie 😉

    • Ola

      Ooo, ja bym chyba tak nie mogła, szczególnie kiedy jest bardzo zimno albo żar leje się z nieba 😀

  • Fajna relacja, może kiedyś uda mi się odwiedzić 🙂

    • Ola

      Oby! Bardzo polecam 🙂