Święto na zakończenie Ramadanu, czyli słodki Şeker Bayramı

Bayramınızıkutlu olsun! (2)

Jak Turcy świętują zakończenie Ramadanu? Oczywiście na słodko! Przez cały miesiąc religijni muzułmanie przestrzegali w ciągu dnia ścisłego postu. W ciągu dnia nic nie jedli, nie mogli także niczego się napić! Nie dziwne więc, że po takich wyrzeczeniach chcą zaznać odrobinę przyjemności i miesięczny post wynagradzają sobie w trakcie Ramazan Bayramı.

Ramazan Bayramı w Turcji nazywany jest również Şeker Bayramı. Şeker oznacza cukier oraz słodycze, więc można powiedzieć, że to Şeker Bayramı, to taki turecki odpowiednik tłustego czwartku. Różnica jest taka, że w Turcji świąteczna rozpusta rozłożona jest na całe trzy dni. Ale słodkości to oczywiście nie jedyny składnik jednego z najważniejszych muzułmańskich świąt.

Młodsi odwiedzają starszych

To, co zazwyczaj kojarzy się ze świętami – oprócz jedzenia – to przede wszystkim goście. W Turcji odwiedziny to właśnie najważniejszy element Ramazan Bayramı. Jednak tutaj ważne jest także to, kto kogo odwiedza. Z zasady to młodsza część rodziny powinna odwiedzać starszyznę. Dlatego w trakcie Bayramu widać na ulicy całe rodziny podróżujące z dzielnicy do dzielnicy, albo nawet z miasta do miasta, żeby odwiedzić wszystkich mniej lub bardziej lubianych krewnych.

A że tureckie rodziny są ogromne, to często nawet tych trzech dni nie starcza na wypełnienie wszystkich obowiązkowych wizyt. Nie dziwne też, że muszą przez to trwać krótko. Jeżeli w ciągu jednego dnia muszę odwiedzić trzy ciotki i dwóch wujków ze strony matki, a do tego jeszcze wujka od strony ojca, to można sobie wyobrazić, że w czasie jednej wizyty ledwie starcza czasu na wypicie małej tureckiej herbatki i zjedzenie cukierka.

Najważniejsze elementy wizyty

No a jeszcze musimy spełnić kilka ceremoniałów w trakcie odwiedzin. Najważniejsze jest zwyczajowe pocałowanie dłoni starszego członka rodziny. Nie wszystkie starsze osoby będą tego oczekiwać – ba, niektóre nawet na to nie pozwolą i szybciej wykręcą gościowi rękę niż dadzą się ucałować. Inne za to podadzą na wstępie dłoń w taki sposób, że nie uda się jej nie pocałować. Ale cóż, taka tradycja :))

Turecki pocałunek dłoni wygląda bardzo podobnie do polskiego – różni się tylko w dwóch rzeczach. Tak jak wspomniałam, całuje się każdego dużo starszego członka rodziny, bez względu na płeć! Całujemy więc wszystkich starszych wujków, dziadków, ciocie i babcie. Druga różnica to zaraz po ucałowaniu grzbietu dłoni, dotyka się tego samego miejsca czołem. W trakcie świąt przy okazji uroczego całuska składa się życzenia: „İyi bayramlar”.

Z odwiedzinami i składaniem życzeń łączą się też pewne podarunki. Młodszym członkom rodziny, którzy jeszcze nie pracują, daje się pieniądze. Reszta musi się zadowolić słodyczami. A jest czym :))

Bayramowe słodkości

Słodki poczęstunek to kolejny zwyczajowy element świąt. Gospodyni często sama przygotowuje jakieś tradycyjne tureckie desery, ale na wielu stołach królują również kupione ciasta lub, chyba najbardziej popularne, cukierki i czekoladki. Jest to też jedyny czas w roku, kiedy możemy kupić różne cukierki na wagę.

Przed poczęstowaniem cukierkiem dłonie gości polewane są wodą kolońską. Nie mam bladego pojęcia czemu ma to służyć – może zabiciu bakterii? Ale większość Turków raczej lubi ten zwyczaj i wszędzie byłam nią atakowana. Odwiedziłam w tym roku naprawdę wiele osób i, oprócz mnie, nikt tej wody kolońskiej nie odmawiał. Ot, taka nietypowa tradycja.

Ogółem Şeker Bayramı wydaje mi się bardzo przyjemnym świętem. Wszyscy są dla siebie życzliwi, odwiedziny u rodziny i znajomych nie trwają godzinami i do tego można zjeść pyszny deserek. Same plusy – no, może oprócz całusków i wody kolońskiej ;))

The following two tabs change content below.
Mam na imię Ola. Mieszkam w Stambule. Uwielbiam rozglądać się i pokazywać innym rzeczy, które uważam za ciekawe. Dlatego powstał ten blog, który tworzę ze swoim ukochanym mężem 🙂 Jeżeli chcesz się skontaktować, pisz śmiało na adres: ola@whattoseeinturkey.com
  • Ta woda kolońska kojarzy mi się z jednym księdzem ;p Zawsze podczas komunii czuć na języku ten okropny smak old spice ;p
    Nie wiem czy dałabym radę cały dzień nic nie jeść i nie pić.

    • Ola

      Ahahaha, to brzmi strasznie z tym księdzem 😀 Ale może przynajmniej ma ręce odkażone 😀 Ja na pewno bym nie dała rady, nawet nie mam zamiaru próbować – szczególnie ten brak picia jest straszny 😉

  • Ciekawe zwyczaje tam mają… Tłusty czwartek przez 3 dni!! Powiadają „co kraj, to obyczaj” i nie sposób się z tym nie zgodzić 🙂 Dziwna sprawa z tą wodą kolońską…

  • Te całusy i uderzanie czołem…nietypowe, jak dla nas…A woda kolońska…haha 🙂 zabawna sprawa, koniecznie się dowiedz, czym to jest podyktowane. Bo te zasady higieny to chyba nie do końca…Może?
    I naprawdę nie kupisz cukierków na wagę w innym okresie? Tylko pakowane?