11 pomysłów na prezenty z Turcji. Co można przywieźć z kraju półksiężyca?

Już dawno, dawno po świętach… Ba! Już nawet nowy rok się zaczął! Temat więc będzie trochę nie na czasie, ale ja wcale się tym nie przejmuję. Moim zdaniem prezenty, szczególnie takie przywożone z zagranicy, niekoniecznie trzeba dawać w określone dni roku. Więc dzisiaj przedstawiam Wam nic innego, jak to długaśną listę pomysłów na prezent, pamiątkę czy nawet przydatny drobiazg z Turcji.

Za każdym razem, kiedy zastanawiam się, co przywieźć tym razem, dziwię się, że mam aż tyle możliwości. Niestety, później uświadamiam sobie, że zasoby mojego portfela (i męża też) raczej nie spełnią wszystkich moich zachcianek zakupowych, więc nie wszystkie z fajnych prezentowych pomysłów są dla mnie. ALE mogę się nimi podzielić z Wami – może znajdziecie dzięki liście jakąś inspirację dla siebie.

  1. Tureckie łakocie: od bakławy po pismaniye

Chyba najlepszy i najprostszy do zdobycia prezent z Turcji. Niestety, łakocie raczej nie nadają się na pamiątkę, bo dość szybko znikają. Przed wyborem konkretnego upominku zalecam dokładne spróbowanie wszystkich słodkich możliwości, żeby wybrać tę najodpowiedniejszą 😉

Ja zazwyczaj przywożę do Polski rachatłukum.

prezent z turcji

  1. Tureckie napoje

Jeżeli już jesteśmy przy produktach spożywczych, warto pomyśleć o napojach. Zaczynając od tradycyjnej bozy i słodkiego salepu (więcej pisałam o nich tutaj), a kończąc na ostrym şalgamie ze sfermentowanej czarnej marchwi.

zimowe-smaki-1

  1. Alkohole

Musi też nastąpić wysokoprocentowa część napojów. Tutaj mamy już mniejszy wybór, ale zawsze można się skusić na turecką rakı i owocowe wina (na przykład z czarnej morwy).

  1. Owoce

Musi być trochę zdrowiej, więc przejdźmy do słodkich, ale naturalnych, pyszności. Najbardziej lubię przywozić do Polski figi – świeże i suszone, choć niestety te pierwsze są dość trudne w przewożeniu, bo łatwo się gniotą. Z pewnością dobrym prezentem mogą być granaty, morwy i korab, mmm, aż się rozmarzyłam! Niedawno się dowiedziałam, że w Turcji rosną także banany i nawet kilka kupiliśmy, ale nie wydały mi się jakieś „inne” 😉

  1. Coś nie na słodko

Wciąż tkwimy w jedzeniu, ale spokojnie, to już ostatni spożywczy pomysł! Nawet dla osób konserwatywnych w kuchni odpowiednia może być pyszna oliwa z oliwek i białe sery. Dla tych, którzy lubią eksperymenty, świetny może być sos z granatów lub nawet marynowane, ostre papryczki. No i nie wolno zapominać o różnych przyprawach!

prezent z turcji 2

  1. Zestawy do herbaty i kawy

Chodzi mi tutaj zarówno o przyrządzanie jak i podawanie napojów. Można więc sprawić sobie w Turcji czajnik do tradycyjnej tureckiej herbaty i tygielek do zaparzania kawy po turecku oraz zestawy szklaneczek i filiżanek do podawania gorących pyszności.

  1. Ubrania

Może trochę Was zdziwię, ale oprócz znanych wszem i wobec podróbek, jest w Turcji wiele ubrań, na których warto zawiesić oko. A sklepów odzieżowych jest tu od groma i wybór jest ogromny: od burek po kuse spódniczki, dla każdego coś innego.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na ubrania i torby z różnymi nadrukami. Można znaleźć sporo torebek, plecaków i portfelików z tureckimi zdobieniami, nazwą jakiegoś tureckiego miasta lub rysunkami znanych budynków.

  1. Coś dla domu

Tutaj można naprawdę się popisać. Od małej zawieszki z okiem proroka i ręcznej malowanej ceramiki, przez mozaikowe lampy aż  po ręcznie tkane dywany. Tyle dobroci można znaleźć praktycznie w każdym, nastawionym na turystów bazarze i tylko od naszych chęci, gustu i zasobności portfela zależy na co się skusimy.

prezent z turcji 3

  1. Turecka sztuka

Na piękny prezent z pewnością nadałaby się miniatury, obraz namalowany techniką ebru lub wykaligrafowany specjalnie dla nas napis. Często w typowo turystycznych częściach miast znajdują się specjalne zakłady, w których przez samych artystów sprzedawane są takie tureckie dzieła sztuki.

 zdjęcie z: wikipedia.org
Próbka niezwykłej sztuki ebru… zdjęcie z: wikipedia.org
  1. Instrumenty

Skoro już jesteśmy przy sztuce… Muzykalne osoby z pewnością zwrócą uwagę na tradycyjne tureckie instrumenty, które, podobnie jak kilka wcześniej wymienianych rzeczy, można znaleźć nawet na bazarze.

prezent z turcji 5

  1. Tryktrak

To już ostatni, ale za to, moim zdaniem, najciekawszy pomysł na prezent. Tryktrak to gra, która w Turcji nazywana jest tavlą. Znajdziemy ją w wielu tureckich domach i, przede wszystkim, w kawiarniach. W tureckich zestawach do gry podoba mi się bardzo ich wykonanie i tradycyjne zdobienia. Kojarzą mi się z ozdobnymi zestawami szachów.

backgammon-789623_640

A teraz mam pytanie do Was. Który z podanych pomysłów na prezent najbardziej przypadłby Wam do gustu? A może żaden? ;))

The following two tabs change content below.
Mam na imię Ola. Mieszkam w Stambule. Uwielbiam rozglądać się i pokazywać innym rzeczy, które uważam za ciekawe. Dlatego powstał ten blog, który tworzę ze swoim ukochanym mężem 🙂 Jeżeli chcesz się skontaktować, pisz śmiało na adres: ola@whattoseeinturkey.com
  • Na pewno jedzenie, bo jestem strasznym łasuchem – a poza tym coś do domu i zestawy do herbaty. 🙂 No i masz rację, że nie ma co czekać na kolejne święta. Takie przywiezione z daleka specjalnie z myślą o kimś prezenty to coś cudownego.

    • Ola

      Ja też zawsze jestem za jedzeniem 😉 Choć innymi prezentami też nie gardzę 😀

  • Biorę napitek i wszystkie opcje czegoś na ząb plus tavlę:D

    • Ola

      Jakaś imprezka? ;D

      • Czemu nie? W końcu mamy karnawał:)

  • napoje, słodycze, przyprawy 🙂 chociaz innymi opcjami tez bym nie pogardzila 🙂

    • Ola

      Haha, widać wszystkim najbardziej jedzenie pasuje 🙂

  • Ooo widzisz, ile dobroci! W Turcji nie byłam, ale chociaż już wiem, co mogłabym z niej przywieźć oprócz pocztówek i magnesu na lodówkę 😀 Zestaw herbaciany brzmi kusząco, bo uwielbiam pić herbatę. Coś z alkoholi też kusi, ponieważ wiem że na degustację byłoby sporo chętnych osób. Sztukę i lokalne wyroby rzemieślnicze pewnie byłoby mi trudno przewieźć, bo pierwsze co mi przyszło na myśl to te ich przepiękne lampy 😛 Owoców raczej bym nie kupowała. Chyba, że do spróbowaniu na miejscu, ale nie do zabrania do domu. Instrumenty by się raczej u mnie nie sprawdziły, bo jedyne na czym gram to na nerwach 😀
    Pozdrawiam 🙂