Turecka pielęgnacja włosów, cz. 2: Mydło czosnkowe

Tak, tak. Nic Wam się nie pomyliło. W dzisiejszym wpisie dotyczącym tureckiej pielęgnacji włosów mam zamiar bez cienia zażenowania opisać mydło czosnkowe.

Piszę o tym bez kozery, bo w Turcji wybór mydeł jest ogromny. Każde z innym składnikiem przypada na jakąś inną przypadłość, czy też ma mieć moc upiększającą.

Chcecie wyleczyć świąd? Mydło. Szorstkie pięty? Mydło. Sucha skóra? Mydło. Piękna i zdrowa cera? Mydło. Na prawdę na wszystko jest jakieś mydło.

fot. kadin.info
fot. kadin.info

Można by tak pewnie wymieniać jeszcze długo i długo, bo w Turcji sprzedaje się mydła, które mogą mieć przeróżne działanie. Jest też jedno, które przeciwdziała… Łysieniu.

Jak już wcześniej pisałam, mój mąż ma lekkiego fioła na tym punkcie i często próbuje mnie namówić na stosowanie kupowanych przez niego kosmetyków przeciwdziałających wypadaniu włosów.

W przypadku mydła czosnkowego firmy Farmasi przyznaję, że nie dawałam się długo namawiać, bo wydawało mi się to wyjątkowo ciekawym doświadczeniem. Tylko kilka razy zdarzyło mi się myć włosy mydłem w kostce i raczej nigdy nie kończyło się to jakoś wspaniale, ale i tak stwierdziłam, że warto spróbować.

sarimsak-sabunu-100-gr
Mydło czosnkowe Farmasi przeciwdziałające wypadaniu włosów – do wszystkich typów włosów

Powiedzmy, że tylko po części się zawiodłam.

Przede wszystkim, bo wiem, że to  może być największa obawa i najczęściej kołaczące się w głowie pytanie, zaznaczam: to mydło nie pachnie czosnkiem!

Sama, oczywiście, nie wierzyłam napisowi na opakowaniu, i kilka razy wąchałam mydło i rzeczywiście ma zwykły, neutralny zapach.

Mydła używam od ponad miesiąca, ale tylko raz, dwa razy w tygodniu. Robię to zazwyczaj po wcześniejszym olejowaniu włosów.

Pierwszych problemów przysparza już samo mycie włosów. Bo jak używać tego mydła? Utworzyć trochę piany w rękach i potem nakładać ją na włosy? Czy może jednak trzeć mydłem o skórę głowy? ;)) Ja robię to pierwsze, ale przyznaję, że nie jest to robota dla osób niecierpliwych. Niby mydło całkiem dobrze się pieni, ale takie mycie nie ma porównania z użyciem zwykłego, płynnego szamponu i zajmuje zdecydowanie więcej czasu.

Niestety, po umyciu mam wrażenie, że coś z tego mydła pozostaje na włosach. Już wcześniej miewałam takie uczucie, kiedy raz czy dwa razy w życiu byłam zmuszona użyć do mycia włosów zwykłego mydła w kostce. I, niestety, moje obawy się potwierdziły i także w przypadku tego mydła jest taki efekt.

Do tego włosy potwornie się plączą i przy rozczesywaniu bez dobrej odżywki niczego nie zdziałamy. Dlatego zdecydowanie wolę używać mydła czosnkowego po wcześniejszym olejowaniu włosów – wtedy nie mam aż takiego problemu z rozczesywaniem. I nawet nie muszę używać odżywki – choć i tak zazwyczaj to robię.

Mimo tej negatywnej strony kosmetyku, należy dodać, że jest też ta pozytywna ;))

Moje włosy, po użyciu mydła czosnkowego, wydają się niezwykle odbite u nasady, puszyste i jakby… gęstsze. Oczywiście, łączy się to z ogromnym entuzjazmem mojego męża. No i moim, przyznaję, też ;))

Co jest jeszcze dla mnie, jako osoby z przetłuszczającymi się włosami, niezwykle ważne – na następny dzień (a włosy myję codziennie rano) włosy wciąż wydają się świeże jeszcze przez kilka godzin i ładnie się błyszczą.

Jeżeli zaś chodzi o skutki dłuższego stosowania mydła i wypadanie włosów, to ja na razie żadnych różnic nie dostrzegłam, ale kto wie, może ten powalający efekt przyjdzie z czasem?

The following two tabs change content below.
Mam na imię Ola. Uwielbiam rozglądać się i pokazywać innym rzeczy, które uważam za ciekawe. Dlatego powstał ten blog, który tworzę ze swoim ukochanym mężem 🙂 Jeżeli chcesz się skontaktować, pisz śmiało na adres: ola@whattoseeinturkey.com
  • Ciekawe doświadczenia na własnej skórze 😉 Przeczytałam z zainteresowaniem, nigdy nie słyszałam o czosnkowym mydle. Próbowałam myć głowę szarym mydłem czy Białym Jeleniem ale takie eksperymenty fatalnie się kończyły dla moich włosów. Będę śledzić Twojego bloga 🙂 Pozdrawiam!

    • Ola

      No właśnie sama też kiedyś próbowałam takiego zwykłego mydła i to była totalna porażka:D w porównaniu z poprzednimi próbami, mydło czosnkowe jest ekstra, ale tak szczerze, to nie ma jak zwykły, płynny szampon 😉

  • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

    Właśnie miałam bardzo podobne odczucia po myciu głowy mydłem w kostce – zawsze zostawał na włosach taki jakby tępy osad. Dla takich efektów chętnie wypróbowałabym jednak mydło czosnkowe, ciekawe, czy jest dostępne w Polsce. 🙂 A póki co przymierzam się do syberyjskiego białego mydła.
    Swoją drogą to odkąd napisałaś o tej obsesji, jaką Turcy mają na punkcie włosów nie mogę przestać obserwować czupryny mojego kolegi z pracy, który jest Turkiem. 😀 I faktycznie czegoś takiego na polskiej głowie po prostu nie uświadczysz. 🙂

    • Ola

      Z tym kolegą to mnie rozwaliłaś 😀 Ale serio tak jest, że oni mają albo totalny busz na głowie, albo prześwity. Niestety, raczej za dużo testosteronu 😉 A propos mydła syberyjskiego, to popularne jest czarne mydło, tylko nie w kostce, a takiej dość dziwnej maziowatej konsystencji. Fantastyczne jest 😉

      • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

        Próbowałaś? O tym czarnym też wiele dobrego słyszałam. 🙂

        • Ola

          No próbowałam tylko tego czarnego i to jest jakieś absolutne cudo – moje włosy raz w życiu wyglądały jak z reklamy 😉 Pięknie się błyszczały, super rozczesywały, w ogóle same plusy 😀

  • Ewa Tarnowska

    Interesujące to mydełko. Choć nie lubię tego uczucia tępości po umyciu włosów mydłem. Wolę szampony 😛

    • Ola

      Wiadomo, nie ma to jak szampon, albo coś w rodzaju tego czarnego mydła syberyjskiego 🙂 Ale to mydło też daje radę.

  • Uff…dobrze, że nie pachnie czosnkiem, bo chyba mało kto byłby w stanie to znieść…Sam pomysł na mycie włosów mydłem dość ciekawy, przyznam szczerze, że o nim nie słyszałam

    • Ola

      Serio, nigdy nie wpadłaś na taki pomysł? 😉 Mnie parę razy się zdarzyło umyć zwykłym mydłem z braku normalnego szamponu, a na bezrybiu i rak ryba 😀 W każdym razie to jest niby specjalne mydło do włosów.

  • Sama nie przepadam za myciem włosów mydłem – prawdopodobnie szybciej użyłam płynu do mycia naczyń, niż zwykłego mydła 😀

    • Ola

      Hahaha, za to dla mnie płyn do mycia naczyń to byłaby totalna ostateczność:D Wolałabym już samą wodę:D

  • O mydle z czosnkiem jeszcze nie słyszałam, ale musiało to być dla CIebie ciekawe doświadczenie. Rozumiem tą nieufność w stosunku do jego użycia. Ja raz w życiu umyłam włosy mydłem i raczej nie chciałabym powtórzyć tego eksperymentu. Ciekawe że w Turcji mają aż tyle rodzai mydeł, a w dodatku każde ma zastosowanie lecznicze. 🙂

    • Ola

      Mycie włosów zwykłym mydłem zazwyczaj dobrze się nie kończy, ale serio, to mydło nie jest takie najgorsze 🙂 Nie ma porównania z takim najzwyklejszym – po takim myślałam, że pozostaje tylko zamknąć się w domu i czekać do kolejnego mycia ;D