10 rzeczy, które zdziwiły mnie w Turcji, cz. 2: Jak ubierają się Turcy?

Scena na przystanku… Albo raczej za przystankiem, bo tam właśnie chowam się w cieniu przed palącym słońcem. Patrzę spokojnie na ludzi stojących obok mnie.

Młody chłopak z wyżelowanymi włosami, ubrany ze starannością, co, oczywiście, nie oznacza dobrego smaku. Obcisła koszula z podwiniętymi rękawami, wytarte spodnie, dokładnie wyczyszczone białe adidasy. Na ręce, w której trzyma papierosa, kilka bransoletek.

Puszysta, niziutka kobieta, na oko jakieś pięćdziesiąt lat. Na dole szerokie, dresowe spodnie do połowy łydki i czarne, sportowe buty. Na górze rozciągnięty, sprany top i włosy związane w kucyk.

Na ławce siedzi starsze małżeństwo. Pani w kwiecistej chuście na głowie i burym płaszczu okrywającym ciało. Spod płaszcza wystają nogawki czarnych, szerokich spodni i skórzane buty. Pan w czarnych spodniach i szarej koszuli z długim rękawem.

Podjeżdża autobus. Powoli wszyscy przepychamy się na sam tył. Szczęśliwcy znajdują jakieś wolne miejsca siedzące. Stoję obok wysokiej dziewczyny, na oko ma jakieś dwadzieścia lat. Obcisłe spodnie z rozszerzanymi nogawkami typu „dzwony”, sportowe buty, koszulka na ramiączkach i nienaganny makijaż.

Dwa przystanki dalej wychodzę z nią z autobusu. Idziemy w stronę dużego centrum handlowego. Po drodze musimy przejść przez ulicę, na której rogu kilka pań sprzedaje owoce, oliwę w pięciolitrowych butlach i wełniane skarpety.

Zdjęcie pochodzi z serialu Guzel Koylu - Piękna wieśniaczka. Tytułowa bohaterka w typowych tureckich szarawarach :)
Zdjęcie pochodzi z serialu Guzel Koylu – Piękna wieśniaczka. Tytułowa bohaterka w typowych tureckich szarawarach 🙂

Panie są raczej w średnim wieku, ale są wśród nich także młodsze kobiety z dziećmi. Siedzą na małych krzesełkach albo pudłach. Wszystkie mają na sobie kwieciste, szerokie szarawary, kolorowe koszulki z krótkim rękawem, a na głowie chustki, które zazwyczaj nie zasłaniają włosów. Na stopach wełniane skarpety i kapcie.

Wchodzimy do centrum, przed którym mijam grupę dziewczyn w rurkach i koszulkach na ramiączkach. Trzech chłopaków w szkolnych mundurkach (czarnych spodniach i koszulkach z kołnierzykiem) taksuje dziewczyny wzrokiem.

Przy samym wejściu zatrzymuje nas pani z ochrony w stroju służbowym i chuście na głowie, tak zwanym hidżabie. Jej włosy i szyja są dokładnie zakryte.

Przechodzę przez bramki (w Turcji we wszystkich centrach handlowych przechodzi się taką kontrolę), a dalej widzę dziewczyny ubrane w krótkie koszulki odkrywające brzuch i szorty

Taka przejażdżka i wypad do centrum handlowego trwa może kilkanaście minut i sami już pewnie zdążyliście zauważyć, jaka jest różnorodność ubioru wśród Turków! Dotąd mnie to zadziwia i zawsze dopytuję po powrocie do domu, dlaczego dane osoby są ubrane w taki, a nie inny sposób. Z moich subiektywnych obserwacji wynika, że zależy to zazwyczaj od wielu czynników,

jednak najbardziej znamienny dla turystów jest aspekt religijny.

Turecka bloggerka modowa Elif Kübra Genç, fot. stylehijabblog.com
Turecka blogerka modowa Elif Kübra Genç, fot. stylehijabblog.com

Na ulicy tureckiego miasta (wsi już raczej nie) można więc zobaczyć dziewczynę w szortach, ale też taką, która ze względu na religię (bądź rodzinę, ale to już inna sprawa) zakłada na głowę chustę, czyli hidżab. Zazwyczaj będzie się też ubierać skromniej. Czyli długie spodnie lub spódnice, a do tego koszule z długim rękawem nawet w największe upały, to całkiem normalna sprawa. Niektóre kobiety oprócz hidżabu noszą także okrycia przypominające płaszcz. Czasem, choć w Izmirze rzadko mi się to zdarza, spotkać możemy panie w czarnych burkach zakrywających całe ciało i twarz.

Co jest ciekawe, w tureckich miastach często ubiór zależny jest od dzielnicy. Są takie, w których lepiej nie spacerować w krótkich spodenkach lub sukience, ale też takie, gdzie nikt nie zwróci na nas w takim stroju uwagi. W tych bardziej konserwatywnych więcej jest kobiet zasłaniających swoje ciało, a także mężczyzn z długą brodą, ubranych w długie spodnie i koszule z długimi rękawami. Pamiętajmy, że oni też powinni się zakrywać!

Podstawą takiego religijnego stroju jest skromność. Dlatego trochę może zdziwić widok dziewczyny na plaży w hidżabie i… szortach. Co prawda zdarza się to naprawdę rzadko, ale taki nietypowy widok z pewnością wywołuje różne uczucia. Podobnie jest z kobietami w długich płaszczach, na niebotycznie wysokich obcasach i z bardzo mocnym makijażem na twarzy. Mnie to osobiście jest obojętne, ale wiem, że wielu osobom takie połączenia wydają się dość dziwaczne.

Innym ważnym czynnikiem jest tradycja danego regionu.

Różnego typu wiejskie stroje możecie zobaczyć teledysku wstawionym wyżej. Jest to jednocześnie fragment serialu, dlatego może wyglądać dość specyficznie, ale jeżeli chodzi o stroje aktorów, to klimat wschodniej wsi jest świetnie oddany.

Naturalnie, tradycyjność ubioru łączy się w pewnym stopniu z religijnością, ale nie do końca. Z jednej strony mamy tradycyjną, turecką wieś w części egejskiej, a z drugiej górską mieścinkę gdzieś na wschodzie kraju. W każdej z nich mogą mieszkać ludzie, którzy inaczej odnoszą się do zasad religijnych, więc też inaczej będą wyglądać ich stroje.

Mimo że turecka wieś nie jest wcale odcięta od świata, to wciąż nie zamierają w niej typowe dla danego regionu zwyczaje. Dlatego właśnie można zobaczyć także młode osoby i dzieci w tradycyjnych wiejskich strojach. Mogą być to szerokie spodnie (dla kobiet najczęściej w kwiaty) – szarawary i koszule. Triumfy święci jeszcze kamizelka, u mężczyzn elegancka, materiałowa, a u kobiet i dzieci samodzielnie wydziergana z kolorowej wełny. Jednak jeśli chodzi o mężczyzn, to częściej do szerokich spodni często zakładają sweter i elegancką marynarkę.

W zależności od regionu możemy dostrzec też różne typy chust na głowach kobiet. W jednych będą kwieciste i kolorowe, a w innych białe z wyszywanymi wzorami. I nie tylko kobiety różnią się nakryciami głowy, ale także mężczyźni. Mogą nosić zwyczajne kaszkiety albo kapelusze, ale także muzułmańską czapeczkę „takke” i kefiję (popularną w Polsce jako arafatka).  Tę ostatnią chustę niektórzy mężczyźni noszą także na szyi.

W sumie mogłabym opisać jeszcze kilka powodów, dla których dane osoby ubierają się tak, a nie inaczej. Czasami są to opisane wyżej religia i tradycje, a czasem dochodzi jeszcze do głosu polityka (naprawdę!) i pochodzenie. Żeby sobie wyobrazić jak mogą być ubrane osoby (a przynajmniej ich większość) w danym miejscu, warto więc zadać sobie kilka pomocniczych pytań:

Jedziemy na wieś czy do miasta?

Do wschodniej czy zachodniej części Turcji?

Do jakiej dzielnicy jedziemy?

Chciałoby się podzielić Turcję na wieś i miasto, ale tak się, niestety, nie da. Wiele ludzi przenosi się codziennie ze wsi do tureckich metropolii. Tam przenoszą się najczęściej do dzielnicy, w której ktoś już z ich wsi, albo przynajmniej okolic, wyjechał. Potem sprowadzają się jeszcze inni ludzie z danego miejsca i jeszcze inni, a na koniec oblegają całą dzielnicę. I jeżeli region, z którego pochodzą, był dość konserwatywny, to już wiemy, że w danej dzielnicy mieszkają głównie ludzie religijni, większość kobiet jest zakryta, a mężczyźni rzadko sięgają po alkohol.

I nie przeszkadza to wcale, że kilka przecznic dalej główne ulice miasta tętnią życiem i dziewczyny z odkrytymi brzuchami i nogami wesoło paradują przed oczami innych ludzi.

ubieraja-turcy-2
fot. vidividiolar.blogspot.com.tr

Turecka wieś, turystyczne miejscowości, miasta na wschodzie i zachodzie Turcji – każde z nich żądzą się swoimi prawami. Nie można ich tak szybko poznać i nie jest łatwo się do nich przyzwyczaić i je do końca zrozumieć. Ciężko jest się dostosować do sytuacji, kiedy w jednym miejscu można założyć spodenki do kolan, a zaraz potem trzeba jechać do miejsca, gdzie lepiej nie pokazywać za wiele i nawet te spodenki do kolan lub koszulka na ramiączkach są gorszące. I co najbardziej mnie zadziwia – przy wybieraniu ubrania zdecydowania za rzadko zwraca się uwagę na pogodę za oknem.

The following two tabs change content below.
Mam na imię Ola. Mieszkam w Stambule. Uwielbiam rozglądać się i pokazywać innym rzeczy, które uważam za ciekawe. Dlatego powstał ten blog, który tworzę ze swoim ukochanym mężem 🙂 Jeżeli chcesz się skontaktować, pisz śmiało na adres: ola@whattoseeinturkey.com
  • Jestem pod wrażeniem tego wpisu ! 🙂

    • Ola

      Hej! Bardzo dziękuję za takie motywujące słowa ^^

  • Ewa Tarnowska

    W Polsce panuje przeświadczenie, że Turcy ubierają się w burki:P A jak widać jest inaczej i też normalnie się ubierają:P No ale jak się nic nie wie o kraju to się człowiek kieruje stereotypami.

    • Ola

      No, masakra, jak pomyślę o tych pytaniach o noszenie burki, to aż mi się słabo robi 😀 Ale wiesz, jak ktoś ma takie przeświadczenie, że kobiety chodzą tylko w burkach tutaj, to nawet w moje słowa nie wierzą, że można normalnie się ubierać. I widać tylko w oczach takie: „taaa, jasne” 😀

  • Bardzo eklektycznie:) fajnie w sumie. Bo mimo wszystko trochę w tym tolerancji jest – i wolności, bo skoro można założyć szorty, tzn że istnieje wybór, nie ma przymusu. A najważniejsze, że to są wszystko zupełnie normalni i fajni ludzie. Tzn część pewnie niefajna – tak jak i u nas 🙂 Ale po co szukać podziałów, skoro odmienność też jest ok.

    • Ola

      No właśnie jest w tym niby trochę tej wolności itd., a z drugiej strony trochę jej nie ma. Nie wiem czy widziałaś filmik, który zamieściłam na fanpage’u? Ludzie zorganizowali protest, bo mężczyzna kopnął dziewczynę w szortach w twarz! W miejskim autobusie! A wierz mi na pewno znajdą się ludzie, którzy powiedzą, że go sprowokowała swoim strojem… No aż nóż się w kieszeni otwiera 😀

  • Tak, wielkomiejska Turcja jest dość zachodnia i w miarę laicka. W niektórych jeszcze się zachowały idee Ataturka… 🙂
    Szkoda, że dla wielu Polaków skojarzenie z Turcją to burka czy hidżab od razu. Szkoda też jednak, że dla wielu Turków kobietę należy skryć jak najszczelniej.

    • Ola

      Zgadzam się w zupełności, ale dodałabym jeszcze, że to zależy od dzielnicy miasta i nawet samego miasta 🙂 Całkiem inaczej mieszka się we wschodni Gaziantep, a całkiem inaczej w zachodnim Izmirze. W tym pierwszym chyba tylko dzieci pozwoliłyby sobie od tak chodzić w krótkich spodenkach, mimo że jest to ogromne miasto 🙂

  • Turcja mi się kojarzy z bardziej liberalnym ubiorem niż w innych podobnych krajach, w których przeważa tradycja. Na zdjęciach widzę głównie młodzież ubraną po europejsku. Ale tak jak wszędzie, zależy w jaką dzielnicę się wybierasz. Wieś zawsze będzie bardziej konserwarywna niż galeria handlowa. Ale jako turystka czy osoba mieszkająca na codzień z tego co wiem to możesz ubierać się zwyczajnie tak jak lubisz?

    • Ola

      No właśnie miałam problem ze znalezieniem jakichś zdjęć z konserwatywnych dzielnic, bo jakoś nie lubię obcym ludziom znienacka robić zdjęć, a w najbliższym otoczeniu konserwatywnych osób nie mam. Ale to jest akurat plus mieszkania w Izmirze i z rodziną, która nie ma problemów ze strojem.

      I masz rację, niby mogę się ubierać zwyczajnie i tak jak lubię, ale nie zawsze. Wystarczy, że pójdę już w stronę innej dzielnicy, do znajomych, i tam już lepiej byłoby ubrać długie spodnie zamiast szortów i może koszulki na ramiączkach też lepiej nie mieć 😉 No i w sumie nigdy nie chodzę tam sama, tylko zawsze z jakąś obstawą. A już do galerii lub do centrum miasta w Izmirze mogę chodzić w czym dusza zapragnie. Na szczęście 😉

  • ACupOfCoffeeSolvesEverything

    Ola, świetny artykuł, wyczerpujesz temat! Dzięki! i fajne foty!

    • Ola

      Haha, bardzo dziękuję za miłe słowa 🙂

  • Bardzo fajny wpis. Mnie też, podobnie jak Dorocie, Turcja kojarzy się z raczej liberalnym ubiorem.
    I swoją drogą, Twój styl ubierania zmienił się odkąd mieszkasz w Turcji? Nie mówię o zakrywaniu się chustą, ale o jakiś charakterystycznych tendencjach w ubiorze. Może podpatrzyłaś jakieś fajne rozwiązania od Turczynek, bo wiadomo, że co kraj to i styl europejski nieco ulega zmianie 🙂 Mnie Włoszki bardzo inspirują, choć nie wszystko co zwraca moją uwagę widziałabym na sobie 🙂

    • Ola

      No jasne 😀 W sumie sama się nad tym nie zastanawiałam, choć na pewno czymś się już zainspirowałam 🙂 Ale raczej nie tym, co dziewczyny tutaj noszą. Bardziej ubraniami, które są w sklepach. Z rzeczy, które chciałabym mieć i to jest całkowicie turecka inspiracja, to dzwony – w Polsce, niestety, praktycznie nie da się ich kupić, a tutaj są i do tego bardzo fajne 🙂 I jest taki sklep, w którym podobają mi się prawie wszystkie ubrania, a ceny, niestety, już nie. yargici.com.tr – kocham ten styl 🙂

  • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

    No właśnie to mnie zawsze najbardziej zastanawia w krajach muzułmańskich – jak można wytrzymać w takim stroju w upale? Wiem, że to pewnie kwestia przyzwyczajenia ale jednak zawsze mnie to zastanawia. Taka mieszanka jeśli chodzi o strój to chyba w ogóle typowe dla większych miast, chociaż w Polsce nie ma tej różnorodności spowodowanej nakazami religii. Mimo to w Poznaniu też czasami dostaję oczopląsu. 🙂 Padłabym chyba, gdybym zobaczyła dziewczynę w hidżabie i bikini. Za to zdjęcie tej blogerki jest super – piękna dziewczyna, ładna stylizacja, piękna koncepcja zdjęcia (ta harmonia kolorów) no i świetny pomysł. Chyba zacznę ją odwiedzać. 🙂

    • Ola

      W Warszawie podobno też jest różnorodnie, ale to naprawdę nie jest jeszcze to 😀 A ta blogerka rzeczywiście ma fajne stylizacje. I choć do zakrywania się mam mieszane uczucia, to czasami zwracam uwagę na takie ubrania, bo zwyczajnie podoba mi się styl danej dziewczyny, krój, dobór kolorów itd. 😉

  • Jednym słowem szalenie wielka różnorodność…Strojem manifestuje się mnóstwo rzeczy, bardzo ciekawe…

    • Ola

      Właśnie 🙂 Sama już nie wiem co lepsze – u nas jednak zamiłowań politycznych po stroju chyba nie da się rozpoznać. No może, że ma się jakiś napis na koszulce 😉

  • nawylocie

    Liberalne podejście do ubioru panuje również w Azerbejdżanie, kraju w 99% muzułmańskim. Podobne skrajności występują w Uzbekistanie, tam jednak kontrast między kobietą-batmanem a normalną dziewczyną w krótkich spodenkach jest bardzo widoczny. Pozdrawiamy!

    • Ola

      A to ciekawe 🙂 Choć akurat te kraje mnie nie dziwią, bo ich kultura jest dość podobna do tureckiej, no i historia z pewnością miała duży wpływ na obecne podejście do ubioru 😉

    • Batman. Genialne określenie 🙂

      • Ola

        No tak ^^ Jeszcze funkcjonuje ninja 😉

  • Powiem szczerze, że mnie Turcja kojarzy się z modnym ubiorem. Nawet jeśli dziewczyny noszą chusty, to są one dopasowane kolorystycznie do reszty stroju i całościowo prezentują się rewelacyjnie. Nawet mój małżonek zwrócił na to uwagę, choć nie jest osobą, dla której moda jest ważna (zresztą dla mnie też nie jest). Niemniej Turcja jeśli chodzi o ubiór jest kolorowa, różnorodna i ładna, choć podróbki, często nie zawsze udane, są tam na porządku dziennym.

    • Ola

      Haha, oj tak, Turcja z tych podróbek jest sławna 😉 Wszędzie da się kupić krokodylki i inne gapy. A co do modnego ubioru, to… Hmm, mam mieszane uczucia. Raczej zależy to od miejsca, do którego się jedzie. Raczej jest z tym tak jak u nas, ale to mężczyźni przeważają w zwracaniu uwagi na modę 😉