Aşk Tesadüfleri Sever – turecka komedia dla każdego

Już wcześniej pisałam o tureckich filmach. Nie powiem, w porównaniu do seriali, za którymi szczerze mówiąc nie za bardzo przepadam (dwugodzinne odcinki są dla mnie nie do przyjęcia), tureckie kino jest naprawdę interesujące i warte uwagi. Nie chodzi mi nawet o ambitne dramaty, które akurat trafiają nawet do polskich kin (studyjnych, ale zawsze ;)), ale o zwyczajne, przyjemne komedie. Niestety, takich filmów nie kręci się za wiele w Polsce, choć na szczęście powoli się to zmienia i pojawia się coraz więcej naprawdę dobrych i niesamowicie śmiesznych produkcji, z których Polacy mogą być dumni. Nie musimy być jednak skazani wyłącznie na wytwory amerykańskich reżyserów i spojrzeć bardziej otwarcie na kino europejskie lub, w przypadku Turcji, prawie „europejskie”, bo naprawdę warto!

Choć do oglądania pierwszych tureckich filmów skłonił mnie mój obecny mąż, to już po pierwszych kilku seansach nie trzeba było mnie więcej do tego namawiać. Sama z przyjemnością słuchałam o nowościach w tureckim kinie i czekałam cierpliwie, aż uda się znaleźć jakieś napisy, dzięki którym ja też będę mogła cokolwiek z filmu zrozumieć. Na szczęście ten drugi etap też już trochę się zmienił, bo wraz z moimi postępami w nauce tureckiego dotarło do mnie, że o ile fabuła w danym filmie nie jest zbyt zawiła, to nawet bez tłumaczenia jestem w stanie zrozumieć aktorów. Zaczęłam więc oglądać więcej łatwych i przyjemnych komedii, które będą wspierać moje postępy językowe. I o takim filmie chcę dzisiaj dla Was napisać.

ask tesadufleri sever

 Aşk Tesadüfleri Sever – Miłość kocha przypadki (własne tłumaczenie tytułu, proszę się nie oburzać ;))

Już sam tytuł z pewnością mówi nam, jaka jest docelowa grupa odbiorcza tego filmu. Oczywiście, jest to trochę zabawna, bardzo romantyczna i jak dla mnie odrobinę zbyt ckliwa historia dwóch osób, których już w dzieciństwie los co i rusz ze sobą stykał i zaraz potem rozłączał. Dopiero kilkanaście lat później pozwala im się spotkać z powrotem.

Deniz Usman, młoda i nie odnosząca zbyt wielkich sukcesów zawodowych aktorka, pewnego wieczoru wraca z kolacji, w trakcie której miała poznać rodziców swojego partnera. Jak można się spodziewać, nie wypadła zbyt dobrze. Jej chłopak Burak (nie wiem jak ze znajomością języka polskiego u scenarzysty, ale całkiem dobrze dobrał imię do charakteru postaci ;)) też nie zabłysnął zrozumieniem i wracali do domu w bojowych nastrojach. W samochodzie zaczynają się kłócić, pada kilka ostrych słów, aż w końcu Deniz zatrzymuje samochód na środku drogi i postanawia wrócić do siebie piechotą. Los chciał, że wyskoczyła z auta zaraz przy galerii, w której właśnie odbywa się wystawa fotograficzna. Wśród wielu ciekawych portretów dostrzega swoje własne zdjęcie. Wiedziona ciekawością wchodzi do budynku i poznaje właściciela wystawy – chłopaka, którego już wielokrotnie spotykała na swojej drodze w dzieciństwie.

Już możecie się domyślać co będzie dalej. Trochę romansu, trochę wspomnień tych wyjątkowych chwil z dziecinnych lat. Zresztą bardzo podobała  mi się stylizacja na Ankarę lat 80/90, fajnie byłoby gdyby tak wciąż wyglądały niektóre miejsca w Turcji :)) Choć, oczywiście, mogła to być trochę podkręcona wersja tureckich osiedli sprzed kilkunastu lat. W każdym razie poczułam trochę takiego rozczulenia, jakbym sama wracała wspomnieniami do lat wczesnego dzieciństwa.

Wszystko fajnie, romans się rozwija, ale musi być w tym wszystkim jakiś problem. Mogłoby się wydawać, że w tureckim filmie, skierowanym przede wszystkim do tureckiego widza, tą solą w oku może być chłopak głównej bohaterki. Bo, o ile potrafię pojąć historię rozpoczynającą się od rozstania z byłym – jak to bywa często w różnych filmach, to bardzo dziwi mnie, kiedy w filmie główna bohaterka zdradza swojego faceta. Ona bez żadnego problemu go oszukuje, okłamuje, i jeszcze przedstawiona jest jako postać pozytywna. Jednak głównym problemem bohaterów jest całkiem co innego, a zdrady i inne kłamstewka odchodzą na dalszy plan. Ba! Powiedziałabym nawet, że jest to dość zbagatelizowane. Widz powinien tylko czekać aż bohaterka wreszcie zostawi swojego partnera i poleci w ramiona nowego, wyśnionego chłopaka. Mnie to jednak trochę mierzi – scenarzysta mógł przynajmniej dodać trochę scen, kiedy ktoś krytykuje działania Deniz, albo przynajmniej sama bohaterka wyraża jakieś wyrzuty sumienia.   

Aşk_Tesadüfleri_Sever_Orjinal_Film_Müzikleri

Ogromną zaletą filmu, jak to zazwyczaj bywa w tureckich produkcjach, jest świetnie dobrana muzyka. Mam tylko jeden zarzut. Niektóre sceny wydawały się przeciągane tylko po to, żeby dłużej mogły pograć w tle różne pioseneczki. W swoim zniecierpliwieniu zaczęłam nawet bawić się z ustawieniami prędkości odtwarzania :))

Mimo mojego czepialstwa mogę jednak spokojnie stwierdzić, że film był naprawdę ciekawy i kompletnie nie spodziewałam się jego zakończenia. Trzeba przyznać, że zarówno pomysł, jak i wykonanie, są świetne. I proszę, nie wyobrażajcie sobie poziomu aktorstwa, jaki widzimy w typowo tureckich serialach, w których zagrać może absolutnie każdy. Nawet jeżeli jest to tylko komedia romantyczna lub zwykły romans, to w tureckich filmach już zazwyczaj grają prawdziwi, znani i dobrzy aktorzy, a nie byle model/modelka z ładną buzią.

W każdym razie film bardzo polecam! Dodam jeszcze, że spokojnie można znaleźć go w Internecie (choćby na YouTube) z angielskimi napisami :))

The following two tabs change content below.
Mam na imię Ola. Uwielbiam rozglądać się i pokazywać innym rzeczy, które uważam za ciekawe. Dlatego powstał ten blog, który tworzę ze swoim ukochanym mężem 🙂 Jeżeli chcesz się skontaktować, pisz śmiało na adres: ola@whattoseeinturkey.com
  • Wiesz co, czytałam twój wpis i miałam wrażenie, że już oglądałam taki film. Chyba już gdzieś przewinął się motyw tego zdjęcia… Na pewno jednak nie był to ten film, więc chętnie obejrzę:) W końcu nie samym ambitnym kinem człowiek żyje;)

    • Ola

      Może po prostu gdzieś wcześniej słyszałaś albo czytałaś o tym filmie, bo on już kilka lat ma, a jest dość sławny w turecko-serialowych kręgach 😉 Obejrzyj, na prawdę to fajny film na wieczorny relaks 😀

  • M.

    Kino tureckie to dla mnie kompletna zagadka, ale chętnie obejrzę ten film, bo Twoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła 🙂